[CANNES 2017], ,,Nelyubov”, reż. Andriej Zwiagincew

Andriej Zwiagincew powrócił na La croisette z filmem stanowiącym swoiste ,,the best of” jego twórczości. Ponownie dokonuje on wiwisekcji rodziny, przyglądając się małżeństwu z kilkuletnim stażem. W „Powrocie” opowiadał o istocie ojcostwa, zaś w ,,Elenie” tytułowa bohaterka była matką, której na drodze do szczęścia jej dzieci nic nie mogło stanąć. „Nelyubov” stanowi  więc syntezę poprzednich dwóch dzieł. Rosjanin powraca z mroźnej północy, która była miejscem akcji ,,Lewiatana”, by udać się z kamerą do pozbawionych duszy moskiewskich apartamentów.  Czytaj dalej [CANNES 2017], ,,Nelyubov”, reż. Andriej Zwiagincew

Topografia Pamięci, Martin Pollack

Najnowsza książka Martina Pollacka stanowi swoiste the best of, zbiór przemyśleń na tematy, którymi zajmował się przez całą twórczość. Galicja, austriacki i niemiecki nacjonalizm, historyczny spadek I oraz II Wojny Światowej, nawiązanie dialogu pomiędzy Europą Wschodnią oraz Zachodnią. Jednocześnie, Austriak objawia się w tych tekstach jako emocjonalny, pełen ciepła narrator, co jest dosyć zaskakującą zmianą, zważywszy na ton recenzowanych przeze mnie wcześniej Ojcobójcy oraz Śmierci w bunkrze. Z impresyjnych notatek przebija się sentyment i nostalgia, których próżno było oczekiwać we wcześniejszych dziełach Pollacka. Używając filmowej metaforyki, Pollack zamienił dystans (i momentami szyderczą ironię) Seidla na żar i pasję Herzoga. Czytaj dalej Topografia Pamięci, Martin Pollack

Reporterski slalom

Stare dziennikarskie porzekadło mówi, że nie pisze się o własnej ulicy. Ciężko będąc zaangażowanym w opisywany temat zachować obiektywizm i dystans potrzebny do stworzenia wiarygodnego tekstu. Martin Pollack, choć zapewne to powiedzenie zna bardzo dobrze, wyszedł mu zupełnie naprzeciw i napisał reportaż o swoim ojcu. Ojcu, którego burzliwe życie z pewnością na książkę zasługiwało.

Czytaj dalej Reporterski slalom

,,Kto zabił?”: ,,Ojcobójca” Martina Pollacka

Zgodnie z maksymą Mariusza Szczygła, reportaż to taka fikcja, która wydarzyła się naprawdę. Chodzi tu zapewne nie tylko o dbałość o wierność autora wobec faktów, ale i o przyjemność czytania. Niestety, reportażyści często wpadając w pułapkę prawdomówności nie mogą opowiedzieć swojej historii w sposób wciągający. Dlatego za każdym razem gdy trafię na reportaż, który czyta się tak wartko jak powieść Johna Grishama, automatycznie sięgam po swój wirtualny kapelusz by ściągnąć go z głowy.  Czytaj dalej ,,Kto zabił?”: ,,Ojcobójca” Martina Pollacka

Recenzje filmów i literatury